Kołobrzeski Spleen

12 sie 2010

Polska piłka nożna

Jak ojciec powiedział mi o meczu towarzyskim z Kamerunem, i że bukmacherzy stawiają na zwycięstwo Polaków, a za wygraną Kamerunu dają 3.0 współczynnik, to pobiegłem postawić wszystko co mam na Kamerun. Ja nie wiem skąd ten pomysł bukmacherów ale więcej takich pomysłów proszę. Nasza kadra i zespoły ligowe nie zawodzą.

9 sie 2010

Czyżby?

Coś ironia losu podpowiada mi, że moja córa, mimo że termin jeszcze nie tak blisko, może postanowić urodzić się 13ego w piątek... lub wybierze np. 15ego w niedzielę - a wtedy wypada Matki Boskiej Zielnej. I na drugie imię będzie musiała mieć Marysia. Nie ma bata.

3 sie 2010

Cząstki elementarne

"Jestem zupełnie bezużyteczny. Nawet świń nie umiem hodować. Nie mam pojęcia o wytwarzaniu parówek, produkcji widelców czy telefonów komórkowych, nie znam się na fabrykowaniu tych wszystkich przedmiotów, które mnie otaczają, których używam czy które w siebie wchłaniam; nie potrafię nawet zrozumieć, jak przebiega proces ich wytwarzania. Gdyby produkcja przemysłowa miała się któregoś dnia z jakiś powodów zatrzymać, gdyby inżynierowie czy wyspecjalizowani technicy zniknęli pewnego dnia z powierzchni ziemi, nie umiałbym spowodować, by ich praca została na nowo podjęta. Gdybym się znalazł poza naszym kontekstem ekonomiczno-przemysłowym, nie przeżyłbym nie wiedziałbym, jak zdobyć pożywienie, jak się ubierać, chronić przed złą pogodą; moja wiedza w dziedzinie techniki jest znacznie słabsza niż ta, którą posiadał neandertalczyk. Jestem całkowicie zależny od otaczającej mnie społeczności, będąc właściwie jej zbędny; jedyne, co umiem robić, to pisać średniej jakości teksty o przestarzałych wytworach kultury. Dostaję jednak za to pensję, nawet całkiem niezłą pensję, wyższą od przeciętnej. Większość otaczających mnie ludzi jest w takiej samej sytuacji."
Mimo, że książka Michela Houellebecq Cząstki Elementarne generalnie jest nie-do-polecenia to ma swoje dobre momenty.

31 lip 2010

Francuski hiphop

... a raczej tylko jeden zespół z tej półki dziś. Mój faworyt. Płyty bez słabych kawałków, świetne instrumenty, doskonały flow. Nic to, że człowiek francuskiego nie zna. To wszystko gra jak powinno. A to co chłopaki robią z teledyskami to już dzieło sztuki. Zapraszam do zapoznania się z Hocus Pocus :)





I tu jeszcze mistrz co go nie pozwalają mi na blogu umieścić - LINK.

23 lip 2010

Kupon na wczoraj


W takich chwilach mówisz sobie, że powinieneś był postawić co najmniej stówę :)

22 lip 2010

Temat przewodni...

Tematem przewodnim mijających dni jest oczywiście nienarodzona jeszcze Beatka. Wszystko gdzieś tam, codziennie, toczy się wokół jej rychłego pojawienia się na tym skomplikowanym świecie. Łóżeczko ubrane w pościel i przysłonięte moskitierą czeka na jej obecność, a nowe szafki i zabudowy pełne są jej przyszłej garderoby. Oczywiście nic nie jest w stanie przygotować człowieka na praktyczne przyjęcie dziecka do dwuosobowej, do tej pory, rodziny ale liczne książki i prasa kolorowa starają się choć w teorii naświetlić kilka spraw. Pożyjemy zobaczymy. W każdym razie zbliżamy się do szczęśliwego (jak mniemam) finiszu.

Z bardziej rozrywkowych planów ten weekend upłynie pod znakiem Sunrise. Już powoli pojawiają się w mieście głośni fani dobrego dropsa i muzycznej łupanki. Wsypać się będzie raczej trudno więc w piątek idę zajrzeć co tym razem przygotowali organizatorzy i jak skąpo ubrane będą uczestniczki. Sobota jak rok temu zapowiada Sunrise w strugach deszczu ale myślę, że legalne przecież dopalacze, pomogą uczestnikom wytrwać na festiwalu.

Z wykopanych ciekawostek warto zajrzeć co przygotowały linie lotnicze LOT. Obecnie lokalne przeloty są tańsze niż PKP. Za 79zł w jedną stronę, można wypaść na zakupy do stolicy. Tak więc zaplanowałem mały, łączony wypad na swoje urodziny do siedziby Komisji Europejskiej, porozmawiać z parlamentarzystami o Traktacie Lisbońskim. Tam mnie jeszcze nie było.

16 lip 2010

Sunrise Kołobrzeg 2010


Ciągle mnie dopada. Cóż za ironia losu. Ale tym razem mam dwa bilety. Zrobię casting przed wejściem :)