Kołobrzeski Spleen

8 sty 2008

XXI wiek

Trzymaj kciuka za moją przyszłą magister prawa, co wczoraj z jej pracą walczyłem do późnej nocy. Ja kontra uparty MS Word, walka nierówna ale spryt, kilka popisów na szosie i się udało. I wczoraj obudziłem się w XXI wieku, bo nawet mi przez myśl nie przyszło, że za 300zł można kupić spoko laserowego drukaresa. Normalnie wybór między pełnym bakiem paliwa, a drukaresem. I pomyśleć, że tyle czasu z tą plujką… „Jak pomyślę że najlepsze lata mojego życia spędziłem w tym podskakującym, terkoczącym, karłowatym pierdzielu!”. Enyłej przyrzeczona w Gdańsku składa dokonania na ręce dziekanatu i jak tam alles gutes pumpernikiel to w czwartek self-defense i będę dumny z mojego wykształciucha. (Word podkreśla słowo wykształciuch, mam nadzieję, że nowa wersja uwzględni dokonania IV erpe).

A przedwczoraj było spoko, bo na całej połaci śnieg, na siostry i braci śnieg. I klimat był w końcu taki jak być winien. Normalnie lampeczki, bombeczki i prawosławni do kościołów na wigilię. Cholera jak im przypasowało no. Jak można się przekonwertować? Ale ja nie o tym, bo ten śnieg generalnie śliski i wiesz ręczny, osiedlowe wariacje In de haus. No ale mi nazajutrz spłynął śnieg do ścieku. Tośmy poszaleli. Przez chwile poczułem, że jest zima.

1 komentarz:

Matt pisze...

http://pl.youtube.com/watch?v=S3tG1X5ewAg&feature=related

:D