26 lis 2009
Weekend w SPA
Jutro skorzystam z dobrodziejstw ZUS. Weekend na koszt państwa w kwaterze nad morzem. Zameldowanie się z rana w komfortowych warunkach lokalowych (być może pokój kilkoosobowy z nieznajomymi). All inclusive czyli posiłki i napoje, a nawet podobno ubiór na koszt zakładu. O 8:30 wizyta w nowo wybudowanym gabinecie odnowy i ponad godzinny zabieg w stanie pełnego relaksu i na totalnym odlocie. Najlepsze specyfiki gwarantowane. Zasada numer jeden - jak pojawi się tunel - nie iść w stronę światła. No to, wbrew temu co pisałem wcześniej, jednak urlop!
25 lis 2009
Sport to zdrowie
24 lis 2009
Co słychać
Ano. Mieliśmy wygrać mecz i udało się. Rzutem na taśmę wywalczyliśmy play-off. Ja wszedłem, rzuciłem 2 punkty, wdałem się w szamotaninę i podczas powrotu do obrony zauważyłem, że palec nieco w inną stronę wygięty niż zwykle. Wyrok, zerwane ścięgna końcówki wskazującego palca lewej ręki. Stabilizator na 3 miesiące. Od kosza przerwa. Koszulkę powieszę sobie nad łóżkiem, jak przyjdzie w końcu.
I święta idą, a tu roboty tyle, że jak 24 grudnia skończę to z rozpędu zasiądę do stołu, zjem karpia i pójdę w zasłużoną kimę. Ostatni dłuższy weekend miałem w czerwcu, a widoki na urlop są dopiero w marcu. A żona leci w ciepłe kraje. Takiej to dobrze.
EDIT:
Prześwietlenie wykazało odłamanie się kości i oderwanie ścięgna. Łatwo podobno nie będzie jednak. I już nie zrobię tak:
I święta idą, a tu roboty tyle, że jak 24 grudnia skończę to z rozpędu zasiądę do stołu, zjem karpia i pójdę w zasłużoną kimę. Ostatni dłuższy weekend miałem w czerwcu, a widoki na urlop są dopiero w marcu. A żona leci w ciepłe kraje. Takiej to dobrze.
EDIT:
Prześwietlenie wykazało odłamanie się kości i oderwanie ścięgna. Łatwo podobno nie będzie jednak. I już nie zrobię tak:
18 lis 2009
Koncert
... na którym chętnie bym się pojawił. Ale tak w niedzielę.. zimą..
A ten numer najlepiej słuchać od 2 minuty:
A ten numer najlepiej słuchać od 2 minuty:
Miszczu
Jak trzeci dzień z rzędu nie chce ci się nic robić to znaczy, że jest środa.Cytat zdecydowanie trafia w sedno. Najchętniej otworzyłbym książkę i leżał w wygodnym wyrze. Postanowiłem przeczytać cały dorobek Kapuścińskiego. Jakimś dziwnym trafem ominąłem jego książki. Z niebywałą satysfakcją nadrabiam zaległości. Bo Kapuściński to był jednak gość. I pisać umił i w świecie bywał. Taki to sobie pożyje.. pożył.
Ale właśnie. Nie chwaliłem się, że nasza drużyna z amatorskiej ligi koszykówki doznała drugiej porażki. Tym razem tylko 30pkt w plecy. No nie było mnie, nie mogłem zagrać i wspomóc ekipy i tym samym nie jestem już królem strzelców drużyny. Me panowanie było krótkie. Bo o dziwo, te 8pkt w pierwszym meczu dało mi taki tytuł. O ironio. A już niebawem powinny pojawić się nasze stroje z nazwiskami na plecach. Ale się jaram. Potem taką przepoconą z autografem dam na WOŚP. Laski piszczą. No ale żarty na bok, bo nasz następny rywal jest jednym z tych co są w naszym zasięgu. Już w niedzielę powalczymy o pierwsze zwycięstwo i wysoką, siódmą lokatę.
Apropos zwycięstw. Dziś Polska z Kanadą w nogę. Podobno nie strzeliliśmy gola o 1 kwietnia. To dziś 0:0?
16 lis 2009
Człowiek uczy się całe życie
... i głupi umiera. Co nie znaczy, że uczyć się nie warto. Wręcz przeciwnie. Mając powyższe na uwadze pojechaliśmy w ten weekend do zamku w Tucznie na szkolenie.
Do zamku w Tucznie na szkolenia jeździ się jednak tylko latem. Z jednej strony niby można dziękować organizatorowi, że zapakował nas do apartamentu małżeńskiego, ciut większego niż nasze mieszkanie, z wieżą strzelniczą na dokładkę. Z drugiej jednak strony jeśli nie ma się chęci grzania obiektu, to takie powierzchnie w nocy osiągają góra 10 stopni. Masakra. Swetry, śpiwory, na to kołdra i czułem się jak na wakacjach pod chmurką. Generalnie polecam omijać ten obiekt w okresie jesienno - zimowym. Wieczorem wszyscy zgromadzili się w sali kominkowej i grzali się od zewnątrz... i od wewnątrz.
No ale najważniejsza nauka z podróży. Bo ja tu dwie notki temu pisałem, że sądziłem, że żubry to tylko w Stanach przez ulicę stadami biegają. Nic bardziej mylnego. Mamy tych zacnych zwierząt żyjących na wolności ok. 1000. Ba, mamy nawet swoje stado zachodniopomorskie liczące 43 sztuki. Tak więc ten znak to nie żart. Ale żadnego osobnika nie wypatrzyłem.
I w powrotnej drodze chcieliśmy zahaczyć o Koszalin i zobaczyć co to ten film 2012. Ale miła pani w multikinie oznajmiła, że bez rezerwacji to lipa. Bo do końca dnia zajęte ma wszystkie seanse. Co najmniej jakby Tytanika grali.
Do zamku w Tucznie na szkolenia jeździ się jednak tylko latem. Z jednej strony niby można dziękować organizatorowi, że zapakował nas do apartamentu małżeńskiego, ciut większego niż nasze mieszkanie, z wieżą strzelniczą na dokładkę. Z drugiej jednak strony jeśli nie ma się chęci grzania obiektu, to takie powierzchnie w nocy osiągają góra 10 stopni. Masakra. Swetry, śpiwory, na to kołdra i czułem się jak na wakacjach pod chmurką. Generalnie polecam omijać ten obiekt w okresie jesienno - zimowym. Wieczorem wszyscy zgromadzili się w sali kominkowej i grzali się od zewnątrz... i od wewnątrz.
No ale najważniejsza nauka z podróży. Bo ja tu dwie notki temu pisałem, że sądziłem, że żubry to tylko w Stanach przez ulicę stadami biegają. Nic bardziej mylnego. Mamy tych zacnych zwierząt żyjących na wolności ok. 1000. Ba, mamy nawet swoje stado zachodniopomorskie liczące 43 sztuki. Tak więc ten znak to nie żart. Ale żadnego osobnika nie wypatrzyłem.I w powrotnej drodze chcieliśmy zahaczyć o Koszalin i zobaczyć co to ten film 2012. Ale miła pani w multikinie oznajmiła, że bez rezerwacji to lipa. Bo do końca dnia zajęte ma wszystkie seanse. Co najmniej jakby Tytanika grali.
13 lis 2009
Waga ciężka
Całe swoje dotychczasowe życie byłem przekonany, że jestem typem ektomorficznym. Wyczytałem to kiedyś na jakiejś stronie dla przyszłych kafarów.
Mocne postanowienie siłowniowe drgnęło wskazówką. 5 miesięcy ostrego treningu i momentami było 78kg. W takim mniej więcej przedziale wagowym szedłem do ślubu. Po ślubie sportu jest porównywalnie do tego co było. Jest 2 razy w tygodniu kosz, jest siłownia... Tylko na wadze niespodziewanie pojawiło się 91kg. Tak więc dla wszystkich ektomorfików out there - mam radę - get a wife :P
Jak stwierdzić, czy reprezentujesz ten typ budowy ciała? Po prostu stań przed lustrem i popatrz na siebie z odrobiną krytycyzmu. Jeżeli ze szklanej tafli spogląda na Ciebie patykowaty chudzielec, to odpowiedź nasunie Ci się sama.Przy wzroście 191cm moja waga wiecznie stała na 70kg i nic jej ruszyć nie mogło. Czytałem na forach posty podobnych sobie, proszących o rady co zrobić aby coś drgnęło. I piłem, jak oni, jakieś skondensowane białko o smaku sztucznego banana, mieszane w mleku i nic, nic, nic...
Mocne postanowienie siłowniowe drgnęło wskazówką. 5 miesięcy ostrego treningu i momentami było 78kg. W takim mniej więcej przedziale wagowym szedłem do ślubu. Po ślubie sportu jest porównywalnie do tego co było. Jest 2 razy w tygodniu kosz, jest siłownia... Tylko na wadze niespodziewanie pojawiło się 91kg. Tak więc dla wszystkich ektomorfików out there - mam radę - get a wife :P
Subskrybuj:
Posty (Atom)