Kołobrzeski Spleen

21 kwi 2009

Prawie jak raper

Zauważyłem, że mam wielką potrzebę popełnienia jakiejś notki tutaj, wyłącznie wtedy, gdy znajdę jakiś jutubowy filmik albo usłyszę w radiu Libera. Usłyszałem właśnie dziś tego kultowego rapera i znów, mimo iż kompletnie nie rozumiałem bełkotu, którym mnie raczył, postanowiłem wygooglać jego nowy popis literacki. I miałem rację. Jest głęboki, tajemniczy, lekko poetycki i rymuje się w sposób tylko zrozumiały dla Libera i może jeszcze Donia. Cytuję oczywiście:

I każdego dnia pytam gdzie jesteś gdzie?
jak długo jeszcze w tym szalonym świecie
już nie chcę, kierować się na drogę chaosu
Ty znasz, najlepszy sposób ja chcę Twego dotyku, głosu
I z oczu Twych kraść każde spojrzenie, ich blask
jak ukojenie i żyć tutaj jak w niebie to dzisiaj w cenie,
Próbuję Cię wypatrzeć w tłumie a czas, nieubłaganie wciąż gna
I nadal szukam przestać nie umiem.

Proszę cię Liber - znajdź tam kogo szukasz, żyj sobie jak w niebie jeśli to faktycznie w cenie, i naucz się przestać. Nie katuj dobrych ludzi. W ogóle kup sobie jakąś książkę, może tomik poezji jakiś. Wiem, że powinienem winić stację radiową, która to gra, czy odbiorców którzy gdzieś tam są głodni tego numeru i dlatego go grają. Ale z drugiej strony jakbyś przestał już rapować to siłą rzeczy by cię nie grali. No, spierdalaj już.

Ale dobra, bo wyjdę na plejahejtera. Don't hejt de pleja, hejt de gejm.

1 komentarz:

Glub pisze...

taaaa i ta poezja samochodowa na zakręcie.... co z nami będzie...

dzizas szlag mnie trafia jak to słyszę.

albo tego dj remo.