Strzał, że cenka opada. Wydymali Sira Alexa. Barca, Barca! Jednak może być uczciwość w tej całej piłce. Ale przyznam, że lekko nudny ten finał, nie? A dziś w nocy o 2:30 w Canal + sport Gortat i paka wyeliminują LeBrona z gry o mistrzostwo. Nie mam dość determinacji żeby to po nocach oglądać ale będę kibicował smacznie śpiąc. Go Gortat!
28 maj 2009
Barca! Barca!
Strzał, że cenka opada. Wydymali Sira Alexa. Barca, Barca! Jednak może być uczciwość w tej całej piłce. Ale przyznam, że lekko nudny ten finał, nie? A dziś w nocy o 2:30 w Canal + sport Gortat i paka wyeliminują LeBrona z gry o mistrzostwo. Nie mam dość determinacji żeby to po nocach oglądać ale będę kibicował smacznie śpiąc. Go Gortat!
27 maj 2009
Rytel, Mylof i inne Swornegacie
Nie wspomniałem w sumie, a warto to odnotować, że przed weekendem majowym, wybraliśmy się z przyrzeczoną do Chojnic. Świadomie weekend wcześniej żeby weekendowcy nie wchodzili człowiekowi na głowę. Chojnice i im podobne, okoliczne, dziwnie brzmiące miejscowości typu Swornegacie, Brusy, Legbąd, Klocek, Mylof czy Rytel niewiele mi mówiły. A okazało się, że Chojnice i okolice są wyjątkowo spoko. Spoko to nawet mało powiedziane. Jest pięknie i nietuzinkowo. Okolice pełne jezior, bujnej przyrody i przesympatycznych ludzi. Na samym początku uderzył mnie pogodowy szok. W sumie o gorsze warunki atmosferyczne niż w Kołobrzegu ciężko, więc wycieczka w głąb kraju zawsze poprawia sprawę – tyle, że wtedy, wyjeżdżając znad morza było wietrznie i swetrowato, a tam wręcz jak na patelni i goło-klatowo. Świetny wypad. No ale co najważniejsze. Miasto jest cholernie dobrze zarządzane i widać to od razu. 40tys mieszkańców, a wszystko uporządkowane, trawniczki skoszone, chodniczki równiutkie, budynki odremontowane, rynek miejski barwny i przepiękny. No byłem zauroczony. Do tego był to dzień kiedy licealiści kończyli rok szkolny i było ich po prostu mnóstwo, poubieranych galowo, raczących się piwem, roześmianych. Ach ten geriatryczny Kołobrzeg – brakuje mu nutki młodości. Do tego okoliczna dzielnico-wieś Charzykowy położona nad samym jeziorem o tożsamej nazwie. Domki letniskowe 10 metrów od wody, przystań jachtowa z prawdziwego zdarzenia, ścieżki rowerowe wokół jeziora – no miód. Podsumowując – kolejna baza wypadowa godna polecenia w zasięgu 2 godzin jazdy z naszych smutnych okolic.




W sobotę robiliśmy akcję, którą krótko ująć można w zdaniu - ‘7 czerwca idź na wybory’. I powiem tak. Rozdawanie rzeczy za darmo – co by to nie było – skutkuje atakiem dzikiej gawiedzi. Stolik z ulotkami i pęki żółtych margaretek mających symbolizować unijne gwiazdki, fruwały w strzępach porywane przez tłum. Jednym słowem akcja udana. Z planowanych 3 godzin akcji zrobiło się 1,5. Obowiązek obywatelski spełniony – ty też go spełnij i idź na te wybory.


Dostałem też w swoje łapska lustrzankę cyfrową i obudził się gdzieś głęboko uśpiony pasjonat fotograf. Swojego czasu miałem cyfrówkę, gdy sprzęt to popularny nie był i chodziłem z nią wszędzie pstrykając mnóstwo zdjęć. Potem, cyfrówka rozpowszechniła się na tyle, że na imprezie potrafiło być 10 osób, każda ze swoim aparatem i tak siedziały naprzeciw siebie i robiły sobie zdjęcia jak robią zdjęcia…. Porzuciłem więc jakoś tę zajawkę. No ale ta lustrzaneczka to masakra. Łupie to foty jedna po drugiej bez zastanowienia – nie to co kompakt. I znów mnie napadło. Robić zdjęcia! Ach, fotografem być. Taka cicha władza. No, uśmiechnij się. Rób co mówię! Tylko zwierzaki jakoś nie poddają się, skutecznie uciekając przed obiektywem.

Tak, to Bunia zwana Buńkiem z racji swoich gabarytów. Urosła.


A to jest Budrys zwany Budziem.
W sobotę robiliśmy akcję, którą krótko ująć można w zdaniu - ‘7 czerwca idź na wybory’. I powiem tak. Rozdawanie rzeczy za darmo – co by to nie było – skutkuje atakiem dzikiej gawiedzi. Stolik z ulotkami i pęki żółtych margaretek mających symbolizować unijne gwiazdki, fruwały w strzępach porywane przez tłum. Jednym słowem akcja udana. Z planowanych 3 godzin akcji zrobiło się 1,5. Obowiązek obywatelski spełniony – ty też go spełnij i idź na te wybory.


Dostałem też w swoje łapska lustrzankę cyfrową i obudził się gdzieś głęboko uśpiony pasjonat fotograf. Swojego czasu miałem cyfrówkę, gdy sprzęt to popularny nie był i chodziłem z nią wszędzie pstrykając mnóstwo zdjęć. Potem, cyfrówka rozpowszechniła się na tyle, że na imprezie potrafiło być 10 osób, każda ze swoim aparatem i tak siedziały naprzeciw siebie i robiły sobie zdjęcia jak robią zdjęcia…. Porzuciłem więc jakoś tę zajawkę. No ale ta lustrzaneczka to masakra. Łupie to foty jedna po drugiej bez zastanowienia – nie to co kompakt. I znów mnie napadło. Robić zdjęcia! Ach, fotografem być. Taka cicha władza. No, uśmiechnij się. Rób co mówię! Tylko zwierzaki jakoś nie poddają się, skutecznie uciekając przed obiektywem.

Tak, to Bunia zwana Buńkiem z racji swoich gabarytów. Urosła.


A to jest Budrys zwany Budziem.
19 maj 2009
A w maju...
Od czego zaczynasz pakowanie bagażu wyjeżdżając za granicę? Szczoteczka? Pieniądze? Aparat? Niektórzy tak ulegli wpływom propagandy Unijnej mówiącej o Zjednoczonej Europie, że zapomnieli, iż należy ze sobą zabrać jedno z dwóch – paszport albo dowód osobisty chociaż. Bez tego na samolot nie wpuszczą. I jest sobie niedziela, jedenasta w nocy. Człowiek już ledwo oczy otwarte trzyma, a tu telefon od matuli – jadę autobusem z Poznania do Berlina na samolot i zapomniałam dowodu – wylot o 4 rano – przywieź. Ależ jasne, dawno nie byłem w Berlinie, tym bardziej koło 2-3 w nocy. W poniedziałek urlop na żądanie i spałem panie do południa.
A z hitów na czasie – wielkimi krokami nadchodzi turniej koszykarski, w którym to swojego czasu zdobyliśmy pierwsze miejsce. Jednym słowem jesteśmy gospodarzami i czeka nas pracowity weekend od 5 do 7 czerwca. Kołobrzeg, tak jak się spodziewałem, jest łakomym kąskiem na ‘wypad’ nad morze – ekipy które się zgłosiły to Katowice, Wałbrzych, Włocławek, Zielona Góra, Częstochowa, Żagań i Koszalin. No i ten… gram, no nie? Trzeba bronić tytułu. Ciekawy też jestem sobotniego punktu programu „19:00 Oficjalne Spotkanie Integracyjne w Sali Konferencyjnej”. Z zeszłego turnieju mam mgliste wspomnienia z podobnego spotkania integracyjnego. Bo sportowiec nie wielbłąd. Ha. Zapraszam na kołobrzeską Halę Millenium na ultra koszykarskie widowisko.
A 7ego czerwca są wybory do europarlamentu. Wiem, że nie ma na kogo głosować ale namawiam – pójdźcie zagłosować. To taki przyjemny przywilej demokracji.
A z hitów na czasie – wielkimi krokami nadchodzi turniej koszykarski, w którym to swojego czasu zdobyliśmy pierwsze miejsce. Jednym słowem jesteśmy gospodarzami i czeka nas pracowity weekend od 5 do 7 czerwca. Kołobrzeg, tak jak się spodziewałem, jest łakomym kąskiem na ‘wypad’ nad morze – ekipy które się zgłosiły to Katowice, Wałbrzych, Włocławek, Zielona Góra, Częstochowa, Żagań i Koszalin. No i ten… gram, no nie? Trzeba bronić tytułu. Ciekawy też jestem sobotniego punktu programu „19:00 Oficjalne Spotkanie Integracyjne w Sali Konferencyjnej”. Z zeszłego turnieju mam mgliste wspomnienia z podobnego spotkania integracyjnego. Bo sportowiec nie wielbłąd. Ha. Zapraszam na kołobrzeską Halę Millenium na ultra koszykarskie widowisko.
A 7ego czerwca są wybory do europarlamentu. Wiem, że nie ma na kogo głosować ale namawiam – pójdźcie zagłosować. To taki przyjemny przywilej demokracji.
21 kwi 2009
Prawie jak raper
Zauważyłem, że mam wielką potrzebę popełnienia jakiejś notki tutaj, wyłącznie wtedy, gdy znajdę jakiś jutubowy filmik albo usłyszę w radiu Libera. Usłyszałem właśnie dziś tego kultowego rapera i znów, mimo iż kompletnie nie rozumiałem bełkotu, którym mnie raczył, postanowiłem wygooglać jego nowy popis literacki. I miałem rację. Jest głęboki, tajemniczy, lekko poetycki i rymuje się w sposób tylko zrozumiały dla Libera i może jeszcze Donia. Cytuję oczywiście:
I każdego dnia pytam gdzie jesteś gdzie?
jak długo jeszcze w tym szalonym świecie
już nie chcę, kierować się na drogę chaosu
Ty znasz, najlepszy sposób ja chcę Twego dotyku, głosu
I z oczu Twych kraść każde spojrzenie, ich blask
jak ukojenie i żyć tutaj jak w niebie to dzisiaj w cenie,
Próbuję Cię wypatrzeć w tłumie a czas, nieubłaganie wciąż gna
I nadal szukam przestać nie umiem.
Proszę cię Liber - znajdź tam kogo szukasz, żyj sobie jak w niebie jeśli to faktycznie w cenie, i naucz się przestać. Nie katuj dobrych ludzi. W ogóle kup sobie jakąś książkę, może tomik poezji jakiś. Wiem, że powinienem winić stację radiową, która to gra, czy odbiorców którzy gdzieś tam są głodni tego numeru i dlatego go grają. Ale z drugiej strony jakbyś przestał już rapować to siłą rzeczy by cię nie grali. No, spierdalaj już.
Ale dobra, bo wyjdę na plejahejtera. Don't hejt de pleja, hejt de gejm.
I każdego dnia pytam gdzie jesteś gdzie?
jak długo jeszcze w tym szalonym świecie
już nie chcę, kierować się na drogę chaosu
Ty znasz, najlepszy sposób ja chcę Twego dotyku, głosu
I z oczu Twych kraść każde spojrzenie, ich blask
jak ukojenie i żyć tutaj jak w niebie to dzisiaj w cenie,
Próbuję Cię wypatrzeć w tłumie a czas, nieubłaganie wciąż gna
I nadal szukam przestać nie umiem.
Proszę cię Liber - znajdź tam kogo szukasz, żyj sobie jak w niebie jeśli to faktycznie w cenie, i naucz się przestać. Nie katuj dobrych ludzi. W ogóle kup sobie jakąś książkę, może tomik poezji jakiś. Wiem, że powinienem winić stację radiową, która to gra, czy odbiorców którzy gdzieś tam są głodni tego numeru i dlatego go grają. Ale z drugiej strony jakbyś przestał już rapować to siłą rzeczy by cię nie grali. No, spierdalaj już.
Ale dobra, bo wyjdę na plejahejtera. Don't hejt de pleja, hejt de gejm.
11 kwi 2009
3 kwi 2009
Kotwica Kołobrzeg - Czarni Słupsk 1:0
Pokuszę się o małą recenzję wczorajszego meczu Kotwicy z Czarnymi Słupsk. W sumie nie wiem czy byłem na lepszym meczu kiedykolwiek, szczególnie jeśli chodzi o emocje. Uciekło nam trzech podstawowych zawodników więc na mecz chyba wszyscy kibice szli z poczuciem, iż łatwo nie będzie. Kotwica powołała dwóch juniorów żeby uzupełnić skład.
Hala została wypełniona po brzegi, a doping kibiców w końcu był taki jaki być powinien. To właśnie kibice zrozumieli, że muszą ‘nadrobić straty’ za tych trzech uciekinierów i dosłownie byli nie do zagłuszenia przez liczną ekipę kibiców ze Słupska. Mecz był bardzo nerwowy i zacięty ale zawodnicy, którzy pozostali w Kotwicy pokazali niesamowitą klasę i zgranie.
Nie zabrakło wsadów i niesamowitych bloków na wysokości 2 piętra od Steftona Barretta. Nie zabrakło też walki pod koszem naszego rezerwowego centra – Przybyszewskiego. Muszę przyznać, że obecnie gramy jedynie dwoma zagranicznymi zawodnikami, a reszta to Polacy co jest jakimś ewenementem w skali Polski. Wszystkim zawodnikom Kotwicy udało się wejść na parkiet i wziąć udział w spotkaniu – wygranym zresztą 58 do 70. To był niesamowity mecz. Aż strach pomyśleć, że dziś kolejna konfrontacja tej dwójki i znów u nas. Gramy do 3 zwycięstw. Czy do Słupska pojedziemy z zaliczką dwóch wygranych spotkań na naszym parkiecie? Oj dziś gardła żałował nie będę.
Osoby, które być może posiadają coś takiego jak TVP Sport i chcą zobaczyć o czym piszę – relacja z kołobrzeskiej hali Millenium odbędzie się dziś o 18:15.
Hala została wypełniona po brzegi, a doping kibiców w końcu był taki jaki być powinien. To właśnie kibice zrozumieli, że muszą ‘nadrobić straty’ za tych trzech uciekinierów i dosłownie byli nie do zagłuszenia przez liczną ekipę kibiców ze Słupska. Mecz był bardzo nerwowy i zacięty ale zawodnicy, którzy pozostali w Kotwicy pokazali niesamowitą klasę i zgranie.
Nie zabrakło wsadów i niesamowitych bloków na wysokości 2 piętra od Steftona Barretta. Nie zabrakło też walki pod koszem naszego rezerwowego centra – Przybyszewskiego. Muszę przyznać, że obecnie gramy jedynie dwoma zagranicznymi zawodnikami, a reszta to Polacy co jest jakimś ewenementem w skali Polski. Wszystkim zawodnikom Kotwicy udało się wejść na parkiet i wziąć udział w spotkaniu – wygranym zresztą 58 do 70. To był niesamowity mecz. Aż strach pomyśleć, że dziś kolejna konfrontacja tej dwójki i znów u nas. Gramy do 3 zwycięstw. Czy do Słupska pojedziemy z zaliczką dwóch wygranych spotkań na naszym parkiecie? Oj dziś gardła żałował nie będę.
Osoby, które być może posiadają coś takiego jak TVP Sport i chcą zobaczyć o czym piszę – relacja z kołobrzeskiej hali Millenium odbędzie się dziś o 18:15.
2 kwi 2009
Wiosna
Warto czekać na wiosnę i odkryć, że twój samochód, pod warstwą jesienno - zimowej kupy, jest nadal srebrny. Tu muszę zaznaczyć, że jestem niepoprawny. Od czasu jak zlikwidowali wspaniałą, samoobsługową myjnię, pucuję auto pod domem. A tak było pięknie. Podjeżdżało się i wrzucało każdy nominał. Zeta, dwa, pięć - nie ma problemu. Czyli jak byłeś po dwóch redbullach to i za dwa złocisze obskoczyłeś furę w dwie minutki. A teraz co. Węża wyjąć, płynu nalać, gąbkę znaleźć - nie dość, że nielegalnie to jeszcze godzina z życia zabrana.
A wczorajszą kanonadę Polaków na piekarzy z San Marino przyćmił fakt, iż z Kotwicy wylecieli niespodziewanie i bez pożegnania trzej podstawowi gracze. Mieliśmy iść po tytuł ale widać, że w finansach klubu, delikatnie mówiąc, nie jest za wesoło. Dziś pierwszy mecz u nas - zobaczymy jak to będzie wyglądać. Do boju!
A wczorajszą kanonadę Polaków na piekarzy z San Marino przyćmił fakt, iż z Kotwicy wylecieli niespodziewanie i bez pożegnania trzej podstawowi gracze. Mieliśmy iść po tytuł ale widać, że w finansach klubu, delikatnie mówiąc, nie jest za wesoło. Dziś pierwszy mecz u nas - zobaczymy jak to będzie wyglądać. Do boju!
Subskrybuj:
Posty (Atom)